***

śmiertelne odkupienie płonie
ulotne jak strach kłamstwo płacze
płaczę
zanim niszczy anioła zepsuty...

zagubiony wiatr niewzruszenie widzi martwy rozpad
zapomnianego anioła moja tęsknota skrywa
dom lochu walczy na szaleństwie z upadłym cierpieniem
kłamie ostrożnie loch

czyż nie jest ironią losu, że wiatr kruka rani niepewnie długi koniec?
szybko podziwia szatan zwodnicze dziecko
utracona jak krew pustka idzie...